Wczoraj obejrzałem polski film pt. "Kto nigdy nie żył..." o polskim księdzu z Michałem Żebrowskim w roli głównej, który zagrał księdza Jana. Ksiądz Jan to duszpasterz młodzieży, która zamaga się z narkotykami. W niekonwencjonalny sposób stara się pozyskać młodych dla Kościoła, próbuje mówić do nich o rzeczach niezwykle ważnych ich językiem. Ksiądz Jan swoimi wypowiedziami i sposobem przekazu przypomina czasami Jana Pawła II, cóż w końcu to pokolenie JPII. Praca i metody księdza nie wszystkim się podobały. Jak zwykle młody entuzjastyczny ksiądz musi ugiąć się przed hierarchią kościelną, która chciała go trochę utemperować. W tym wszystkim jednak Bóg chciał mieć ostatnie zdanie... Jakie? Zachęcam do obejrzenia filmu. W tle bardzo refleksyjna, miła dla ucha muzyka w wykonaniu Roberta Janowskiego.
Marcin
film faktycznie rewelacyjny. Admin dzięki, że polecasz tak wyciosane filmy;p. Pełen szcun
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
fanka
fanka, dzięki za ciepłe słowa. Pozdrawiam! :-)
OdpowiedzUsuń